23 stycznia

23/01/2017

Jak się zmienia, nie mogę wyjść ze zdumienia.

Powodzenie mnie cieszy i mi schlebia. Ale wiem, że może być zupełnie inaczej. Kiedyś byłam brzydkim, nieśmiałym kaczątkiem. Chciałam do ludzi i próbowałam się do nich zbliżyć. Próbowałam, próbowałam i nic, nie było lepiej. W najlepszym przypadku ktoś zagadnął krótko, w nieco mniej lepszym – byłam niewidzialna.

Wiem, że jak czegoś nie masz, a potem nagle to dostajesz, to możesz zwariować i przestać myśleć racjonalnie. Ale wiem też, że świat to jedno wielkie oszustwo, a wiele spraw to tylko mara i ułuda.

Widzę, kto chce poznać mnie do głębi psychicznej, a kto do głębi fizycznej.

13 stycznia

13/01/2017

Było fajnie przez ten cały czas. Było intensywnie i w biegu, ale to było przyjemne szaleństwo. A zapasem wciąż przykre obowiązki.

Niby tak mało czasu, a wciąż jest czas, by myśleć.

22 grudnia

22/12/2016

Zamknij swoje drzwi, Marto. Na swoją zgubę je otworzyłaś.