30 marca

30/03/2012

To zastanawiające jak działa na mnie miejsce, w którym przebywam. W szkole wśród tych beznadziejnych ludzi przytłaczają mnie smutne, ciężkie myśli. Czuję się gorsza, niewystarczająco dobra żeby komukolwiek kiedykolwiek dorównać. W domu jest trochę lepiej. Nie myślę tak często o tym co mam, czego nie mam a inni mają. Gdy siedzę nad rzeką albo w lesie, to w ogóle nie ma we mnie zmartwienia o materialne głupoty. Mam spokojny umysł i nic mnie nie boli.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: