23 kwietnia

23/04/2012

Ćwiczę grę na gitarze. Mogłabym nawet pół nocy na to poświęcić, ale moi rodzice mówią, że chcą się wyspać czy coś takiego. :p Mogłoby się wydawać, że egzystuję spokojnie, ale wewnątrz tęsknię, uciekam, walczę ze sobą, marzę, planuję. Myślę, ciągle, nieustannie, nieprzerwanie. Zastanawiam się co by sprawiło, że będę szczęśliwa. Markowe ciuchy? Cudowne buty? Wycieczka na Malediwy? Piątka z chemii? Chyba tak, ale tylko na chwilę. I zawsze w tym momencie przypomina mi się, że szczęście to emocja, nie stan. Cały czas zapominamy, że nie da rady być szczęśliwym bez przerwy. Szczęście jest tak jak złość, przychodzi i mija. Chyba chodzi o to żeby polubić swoje codzienne życie i dążyć do chwil, które dają radość. Wiem to, a dalej nie umiem się cieszyć. Chociaż nie, jak trzymam w rękach książkę, którą od dawna chciałam przeczytać, to jestem szczęśliwa.

Wciąż mogę czuć Twoje ciepło.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: