15 września

15/09/2012

Jak tak sobie siedzę i myślę (o swoim życiu, naturalnie) to zauważam, że prawie zawsze mam farta i dostaję to, o co skamlę. Ile to już razy chciałam coś zrobić, powiedzieć, a nie zrobiłam, nie powiedziałam i wyszłam z tym na dobre. Albo odwrotnie, miałam nie robić, a zrobiłam i tylko miałam korzyści z tego. Dwa lata temu płakałam, że nie stać mnie na szkolną wycieczkę do Londynu, rok później dostałam stypendium i wykupiłam obóz językowy w Londynie. Zimą miałam bardzo depresyjny nastrój, potrzebowałam przyjaciela na już. Przez internet poznałam Węgra, z którym przez trzy miesiące pisałam codziennie. Już się nie kontaktujemy, ale tamte rozmowy bardzo podniosły mnie na duchu. Przed wakacjami martwiłam się skąd wezmę kasę na studia, bo to już niedługo. I proszę, pracę mam, a nawet nie kiwnęłam palcem żeby ją znaleźć. Jakoś tak, przytrafia mi się to, czego pragnę. Nie żeby było mi z tym źle, nie, nie.

Reklamy

komentarze 3 to “15 września”

  1. maleńka said

    to dobrze, ja mam też tak jakoś w życiu. w kwietniu chciałam na koncert Grubego, ale się nie udało, ale w lipcu za to go zobaczyłam w Mielnie i posłuchałam. więc koncert zaliczony. :)

    co do bloga no właśnie nie potrafię tego zrobić :(( to tak jakbym miała porzucić przyjaciół :((

  2. Marta said

    Mam podobnie :) Widocznie, jesteśmy pod szczęśliwą gwiazdą urodzone. Albo nasze imię niesie za sobą takie szczęście :)

  3. kamson.pl said

    Hm, czasami bywa tak, że wychodzi nam to czego nie planujemy. Moja znajoma też ma takie szczęście w życiu, a nawet powiem, że ma zajebiste szczęście!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: