2 października

02/10/2012

Journey Chodzi mi ostatnio po głowie.

Mieszkam w małej miejscowości w woj. łódzkim, 30km od Łodzi. Ostatnio moja babcia słyszała jak mówię do kuzynki, że chciałabym studiować w Krakowie. Stwierdziła tylko: „Zrobisz jak będziesz chciała (oczywiście, że zrobię to, co JA chcę), ale lepiej by było w Łodzi, mogłabyś na początku dojeżdżać zanim znalazłabyś mieszkanie.” Czasem mam ochotę ją zagryźć, ale to, co powiedziała tym razem, tylko mnie rozbawiło. Ona naprawdę myśli, że chcę być blisko rodziców i mojej wiochy. Nie chcę, poradzę sobie sama z dala od maminej kiecki. Czasem mnie dziwi jak bardzo młodzi ludzie trzymają się miejsca, w którym się wychowali. Co kto lubi, ale to jest trochę tak, jakby bali się spróbować czegoś nowego.

Reklamy

Komentarze 3 to “2 października”

  1. kamson.pl said

    Czasami są różne sytuacje rodzinne, że muszą siedzieć. Babcie potrafią doprowadzić do szału, szczególnie, kiedy mieszkają z Toba pod jednym dachem.
    Kraków jest piękny, okej, ale zapraszam do Poznania!

  2. Kamson.pl said

    Marto, najdroższa, zapraszam Ciebie niebawem na konkurs na moim blogu :)

  3. A mi by jakoś sentyment nie pozwolił wyjechać. Ale i tak prawdopodobnie kiedyś wyjadę, o ile nie skończę edukacji na jakimś technikum policealnym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: