27 lutego

27/02/2013

Myślę, że poniosłam pewnego rodzaju klęskę. Zaczęło mi zależeć na schudnięciu naprawdę mocno. Ćwiczę, jem mniej, mierzę się. Mierzę się! Chyba osiągnęłam dno. Nigdy nie chciałam wpaść w szpony obsesji na punkcie wyglądu, a wygląda na to, że właśnie to się stało. To chyba dlatego, że mam dość bycia samej i próbuję się częściowo dopasować do otoczenia. Żyjemy w świecie, w którym jeżeli nie jesteś piękny, to jesteś nikim.

Ciągle mam nadzieję, że piękno to nie tylko wygląd.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “27 lutego”

  1. laura said

    Ja też, ja też. W dodatku z podobnych przyczyn, chcę mieć kogoś przy sobie, a otaczają mnie ludzie szczupli i piękni, więc muszę się wtopić w tłum. Niestety zatrzymałam się po zrzuceniu 2 kg i teraz muszę wrócić do ćwiczeń, bo na samej „diecie” się nie da za dużo zgubić. :< Żyję cały czas przeliczając kalorie, to smutne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: