28 marca

28/03/2013

Myślę, że zaryzykuję. Straciłam Mateusza i udało mi się nie umrzeć, więc jeśli i tym razem przegram, to pewnie też jakoś przeżyję.

Wszystko przez to, że nigdy nie byłam łatwa do uwielbiania. Nie uśmiecham się bezmyślnie przez cały czas, nie śmieję się ze wszystkiego wokół jak popieprzona, nie szczebioczę z przyjaciółkami, nie chodzę do toalety z obstawą koleżanek. Jestem zamknięta w sobie, małomówna i nie proszę ludzi by mnie lubili.

‚każda książka jest zawsze tylko książką; wszystkie słowa są zawsze tylko słowami’ dziś wieczorem mam spotkanie z E.D. Patrząc w przeszłość dostrzegam, że kilka lat temu nie byłam gotowa na tę książkę. Może teraz jestem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: