18 kwietnia

18/04/2013

Wiem, co mi jest. Brakuje mi towarzystwa osoby, z którą mogłabym porozmawiać o tym, o czym lubię. Osoby, której mogłabym opowiedzieć mój sen, powiedzieć o wzruszeniu, które wywołała u mnie książka, film, obraz. Osoby, która rozumie jak jest smutno, gdy skończy się oglądać/czytać jakąś serię, osoby, która zna ciężar długopisu zapisującego myśli i radość i satysfakcję z tworzenia. Jesteś tą osobą, M. I tylko mi przykro, że życie jest takie, że czasem nie pozwala byśmy dostali to samo, co dajemy. Powoli się przyzwyczajam, że lubię, pragnę, podziwiam, ale w zamian nie otrzymuję tego samego.

Find what you love and let it kill you.

Reklamy

komentarze 2 to “18 kwietnia”

  1. laura said

    Nienawidzę tej sentencji na końcu. Jest taka… prawdziwa.

    • Marta said

      Ja ją lubię z tego samego powodu. :) Wyobraź sobie godzenie się na śmierć, na destrukcję z powodu tego, co się kocha. Jeśli to porzucisz, to tez umrzesz mentalnie. Dlatego to jest takie ciekawe, bo nie ma dobrego wyjścia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: