29 czerwca

29/06/2013

Wiem, co to było. Syndrom porzuconego kota. Nie ma rodziców, jest głuchy na jedno ucho, ma bliznę przez pół piersi po poparzeniu. Było mi go szkoda i dlatego go polubiłam. Chciałam się nim opiekować i pokazać, że ludzie nie zawsze są źli.

I co z tego? Rozum i uczucia nie współgrają ze sobą. Wiem, że byłam niemądra, ale i tak mi smutno.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: