17 grudnia

17/12/2013

Niektórzy mają blogi, bo chcą się dzielić swoim życiem, przemyśleniami, twórczością, inni zakładają blogi, bo ułatwia im to wytrwanie np. w odchudzaniu. Dla mnie pisanie bloga jest terapią, uspokaja mnie, trochę wycisza. Pisanie zawsze tak na mnie działało, dlatego od 11 r.ż. niemal nieustannie zapisywałam w zeszytach swoje myśli. Porządkowałam je, mogłam przyjrzeć im się z dystansu, ochłonąć, przemyśleć, wyrzucić z siebie. Teraz zamiast notatnika mam blog. Wiem, co piszę tutaj i wiem, że mogę być odbierana jako maruda, pesymistka, osoba zakompleksiona i wystraszona wszystkim. I czasem taka jestem, ale tylko czasem. Tutaj opisuję to, co działa na mnie źle, bo pisząc o tym, pozbywam się tego z siebie i czuję się lepiej. Często nachodzą mnie nieciekawe myśli, ale generalnie jestem szczęśliwa. Wierzę w siebie, lubię siebie, nawet lubię moje życie i jestem naprawdę, naprawdę szczęśliwa. A te smutne wpisy to tylko efekty uboczne życia i wolę napisać o nich na blogu niż trzymać w sobie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: