20 stycznia

20/01/2014

W końcu cieszę się, że żyję. W końcu mam powód. Uwielbiam to, że mogę być pewna siebie, mogę znać swoją wartość, czuć się ważna.

Czasem mam wyrzuty sumienia, że jestem takim dziwnym dzieckiem. Chyba każdy rodzic chce mieć zwyczajne dziecko, które umie znaleźć swoje miejsce w świecie i wśród innych ludzi. Takim dzieckiem nie jest dziewczyna, na którą patrzą z drwiącym uśmieszkiem/zdziwieniem/pogardliwie, bo na przerwie czyta książkę, zamiast mielić jęzorem w grupie koleżanek. Normalne dzieci nie włóczą się same po szkole/mieście, gdy mogą to robić z koleżankami. Normalne dzieci się uśmiechają, a nie chodzą z miną jakby wiedziały, że po śmierci nic nie ma. (Nie zabijam ludzi, nie biję ich, nie gryzę, nie podstawiam nóg, ale jeśli jeszcze kiedyś usłyszę „Czemu jesteś taka smutna?”, przestanę być łagodna.) Normalne dziewczyny chodzą na randki, przyprowadzają swoich chłopaków do domu, do rodziców i wszyscy razem jedzą obiad w atmosferze radości i akceptacji. Zwyczajne nastolatki lubią zabawę wśród innych ludzi – dyskoteki, babskie wieczory, niedozwolone picie alkoholu, palenie podkradzionych papierosów. A ja? Przepraszam, Mamo, przepraszam, Tato, że jestem niezwyczajna, dziwna i że moich myśli nigdy nie zajmowały w całości standardowe sprawy – chłopcy, moda, uroda, zabawa. Kocham Kogoś, kto się Wam nie spodoba, ale moje życie jest moje i będę uszczęśliwiać Siebie. I Kogoś.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: