23 lutego

23/02/2014

Wyszłam dziś z mieszkania w miasto. Dobrze mi to zrobiło, bo dziczeję, gdy jestem sama lub pośród niewielkiej grupy ludzi. Nie rozmawiałam z nikim, ale wystarczyło, że na nich popatrzyłam, mijałam, poocierałam się o tłum. Wieloletnia obawa przed ludźmi powoli mi mija, ale czasem wraca jej echo, gdy zbyt długo nie mam kontaktu z innymi. Zwłaszcza z obcymi i w dużej ilości.

Advertisements

komentarze 2 to “23 lutego”

  1. Kid said

    Nie chcę ryzykować z prezentacją. Pewnie dałabym radę na żywca, ale zawsze lepiej się przygotować.

    Tak, było mało osób. W tym roku do matury podchodzą tylko 4 klasy (w tamtym było 7) więc i osób jest mniej. Inaczej robilibyśmy w Wersalu.

    Nie chcę nic kombinować z grzywką. Zwłaszcza, że sama włosy podcinam. Ostatnio bardzo ładnie mi się układa. Zresztą to zależy od dnia.

  2. Kid said

    W sumie pogoda też robi soje. Ale fakt, za ludźmi się czasem tęskni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: