14 kwietnia

14/04/2014

Analizowanie samego siebie nie jest aż tak trudne. Przynajmniej dla mnie. Gdy się boję, stresuję rozkładam swoje uczucia na mniejsze elementy i zastanawiam się, którego z nich się obawiam. Skutecznie pomaga mi to pozbyć się strachu. Tylko co, gdy odkryję coś, do czego sama przed sobą nie chcę się przyznać? Może mam kompleks sieroty, bo dano mi za mało czułości, a tata był (psychicznie) daleko.

Chciałabym móc w końcu się przyznać do spraw, które ukrywam. Mam ochotę ujawnić tajemnice, które są upokarzające, bo skoro je mam, to albo robię coś złego, albo wciąż jestem dzieckiem i łamię zakazy rodziców. Jeśli opowiem prawdę, to powiem także: „tak zdecydowałam, odpieprzcie się.”

Reklamy

Jedna odpowiedź to “14 kwietnia”

  1. Kid said

    Najważniejsze, to przyznać się do takich rzeczy przed samym sobą. Wtedy dopiero można zdziałać coś więcej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: