7 października

07/10/2014

Nie wiem, czy się wciągam, ale na pewno robię rzeczy, które muszą być zrobione, żebym nie została na szarym końcu. Październik to trochę trudny czas na „wciąganie” się do czegokolwiek, no, chyba, że mówimy o śpiworze. Depresyjne mgliste poranki, depresyjne samotne wieczory, dużo nowości, dużo nowych zwyczajów do przyswojenia.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “7 października”

  1. Taki-owaki, wiesz jaki:-) said

    A ja zawsze jestem z Tobą, cokolwiek by się działo lub stało…!;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: