11 stycznia

11/01/2015

Nic dobrego nie przynosi mi ta zazdrość, ale nie umiem jej opanować. To ze strachu, że możesz zniknąć i z niesprawiedliwości, że obce mają możliwość skorzystania z tej prostej przyjemności z Tobą – tańca, obejmowania, zdjęć i podziwiania, jak ładnie wyglądasz w garniturze. A ja nie mogę. Tylko na zdjęciach, które już wyszukałam, bo tak szaleńczo kocham i tęsknię. Chciałabym z Tobą być, pomimo, że pożegnałeś mnie dzisiaj tak chłodno.

Jak pięknie wyglądają te dziewczyny. Na co dzień też, wiem jak się stroją. Muszę wrócić do ćwiczeń, zawsze chciałam być zgrabna, ale teraz szczególnie. Gdybym tylko dostała stypendium, mogłabym wymienić ciuchy i nie musiałabym wyglądać jak uboga krewna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: