17 marca

17/03/2015

Wczoraj idąc na zajęcia, zobaczyłam pana, który jechał na wózku inwalidzkim tyłem, odpychał się nogami od ziemi i w ten sposób próbował wjechać na szczyt pochyłego przejścia. Mozolnie mu to szło, więc podeszłam i zapytałam, czy pomóc. Ostrożnie pociągnęłam wózek i pan szybciej i łatwiej wjechał na prosty chodnik.

Podobno pomaganie innym, czy też spełnianie „dobrych uczynków” poprawia samopoczucie pomagającego. Mi wtedy nie poprawiło, ale przynajmniej nie czułam się jak ostatnia świnia, która przeszła obojętnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: