14 maja

14/05/2015

Gdzie mój sens, nie za bardzo go czuję. Niech w końcu coś ruszy. Próbuję coś zarobkowego sobie znaleźć, ale to wcale niełatwe, żeby było satysfakcjonujące, a przynajmniej zbliżone do moich zainteresować i dość opłacalne finansowo. Bo za 1,4 zł za 1000 znaków to mi się nie opłaca palców rozgrzewać do pisania (a to i tak „kokosy”, bo można i pisać za 0,5zł/1000znaków). Sorry, spasuję.

And anytime you feel the pain,
hey Jude, refrain,
don’t carry the world upon your shoulder.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: