19 maja

19/05/2015

Czasem Kraków mi brzydnie i chciałabym być w domu, na wsi. Ostatnio zobaczyłam bociana i zatęskniłam. Już na pewno przyleciały, ale tutaj ich nie widuję. Nie wyjdę z psem na łąki, żeby mógł do nich pobiec i zmusić do wzniesienia się w powietrze.

Myślę sobie, jakby to było jakbym była w domu i to też mi nie odpowiada. Nuda, co bym tam robiła? Tak czy inaczej, brakowałoby mi czegoś.

Myślałam ostatnio o byciu przygotowanym. Byłam kiedyś ofiarą, zgadzałam się przyjmować tę pozycję i pozwalałam na robienie mi krzywdy. Już nie muszę być ofiarą. Mogę reagować, nie zgadzać się. Obiecuję, że jeśli mnie oszukasz, odetnę Cię od siebie.

I’ll pretend that I’m kissing
The lips I am missing
And hope that my dreams will come true.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “19 maja”

  1. Kid said

    Hm… Gdyby tak mieć dwa w jednym. Wszystko pod ręką: ludzi, sklepy, atrakcje różnego typu; a do tego jeszcze spokój natury i.. to coś, co pozwala zwolnić tępo i poczuć się wolnym…

    Byciu przygotowanym na co? I tak najlepsze decyzje przychodzą po czasie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: