1 listopada

01/11/2015

Kiedyś co roku w ten dzień budziło mnie trzaskanie drzwiami samochodów, bo ludzie parkowali na chodniku przed moim domem, żeby pójść na cmentarz. Dzisiaj siedzę sama. Za tydzień jadę do domu, z czego się cieszę. Potrzebuję być w domu choć przez chwilę. W spokoju rozłupywać orzechy, zamiast nieustannie myśleć, co robić dalej.

Źle się czuję dzisiaj. Słabo spałam i martwię się sobą. Nie wiem, co się ze mną stało i czemu. Boję się, że mogę zrobić coś bardzo złego i zaprzepaścić coś wartościowego. Poza tym, ciągle nie wiem, ile wiem, a ile jest przede mną ukryte. Myślałam, że jest coraz lepiej, że mogę wiedzieć więcej, ale chyba nigdy tak nie będzie, chyba zawsze będzie coś, co nie zostanie mi powiedziane.

Hello darkness, my old friend,
I’ve come to talk with you again,
Because a vision softly creeping,
Left its seeds while I was sleeping,

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: