23 listopada

23/11/2015

Poszłam dziś do Lidla. Chciałam spódniczkę, ale 3h po otwarciu sklepu nie było już żadnej, która mogła na mnie pasować rozmiarem. Zobaczyłam książki. I zapragnęłam ich. Nie mam pieniędzy, ale i tak pragnę. Nie mam czasu na czytanie, nie mam miejsca na trzymanie książek, ale i tak pragnę je mieć. Nieważne to wszystko, posiadanie książek działa krzepiąco i właśnie dlatego pomimo przeszkód, czasem budzi się we mnie chęć posiadania na własność książek.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: