30 stycznia

30/01/2016

Kiedyś sobie myślałam, że jak będę miała chłopaka, to będzie fajnie. Będę dostawać kwiaty i będzie mnie zabierał w różne miejsca. Widziałam to u innych dziewczyn i czekałam na swoją kolej, która nie nadeszła. Nigdy nie przeżyłam fazy w związku, która jest powolnym poznawaniem się, staraniem się, żeby się spodobać, chodzeniem na randki i innymi rzeczami, które mają miejsce przed ostatecznym uwiedzeniem. Brakuje mi tego, żeby być podrywaną, żeby widzieć jak chłopak stara się o moją sympatię, jak robi różne rzeczy dla mojej radości. Nie jestem księżniczką, ale czasem chciałabym być tak potraktowana, po prostu biernie uczestniczyć w czymś, co przygotował dla mnie facet. Chciałabym, żeby czasem było romantycznie, ale żebym to ja była odbiorcą, a nie dawcą. Wiem, że czasem trzeba zacząć od siebie, dać przykład, zasugerować, czego się chce. I próbuję, wymyślam różne rzeczy, chcę inicjować różne sytuacje, ale spotykam się z niewzruszoną ścianą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: