10 października

10/10/2016

Przyznam, że nie chciało mi się wczoraj jechać na warsztaty z kaligrafii. Ale zmusiłam się do wyjścia i dobrze zrobiłam. Kurs kaligrafii trafia na moją listę chciejstw. Dobrze jest od czasu do czasu kazać sobie coś zrobić i gdzieś wyjść, odlepić się od łóżka i poczuć, że życie to nie tylko telewizja i jedzenie kanapek na kolację.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: