8 listopada

08/11/2016

W pociągu spotkałam kolegę z liceum. Pamiętam, jak tańczyłam z nim na studniówce i co wtedy myślałam. Loserzy. Ja przegryw i on przegryw. Żadne z nas nie umiało dobrze odnaleźć się w towarzystwie innych. Trochę wyrzutki.

Odkąd jestem w Krakowie, próbuję nie być frajerem. Staram się wiedzieć, co powinnam i robić tak, żeby się nie gubić, żeby nie dać się wykorzystać, żeby nie tracić.

Ale, chwilami czuję, że robię coś bardzo frajerskiego, że jestem w związku, który może sprawić, że poczuję się bardzo rozczarowana, że będę żałować. Boję się, że wchodzę w klatkę, gdzie będzie zbyt dużo przykrości, których nie zniwelują przyjemności.

Coś się stało z moim zaufaniem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: