1 sierpnia

01/08/2017

Czy mam mieć zimne serce i martwą duszę? Czy może mam zrezygnować z godności człowieka i nie wymagać ani szacunku do siebie, ani poważnego traktowania?

Tylko tak mogłabym być cały czas spokojna i szczęśliwa szczęściem bezmyślnej.

Reklamy

17 czerwca

17/06/2017

Wypiłam trochę alkoholu i paradoksalnie zaczęłam myśleć jasno. Już wiem, czemu faceci tak chętnie piją. Bo wszystko staje się prostsze.

Nie mogę się oglądać za nikim. Muszę być samodzielna myślowo, emocjonalnie, finansowo. Krok po kroku to zrobię. Muszę być silna, niezależna, mieć wiedzę i umiejętności. Żeby móc się zerwać i odlecieć, jeśli będzie trzeba. Jeśli będzie źle. Muszę mieć filary, na których się wesprę, jeśli ten jeden zawiedzie.

Nigdy nie będę miała pewności, czy nie jestem w trójkącie. Może nieświadomie jestem w jakimś czworokącie nawet. Z ludźmi, którzy słuchają o naszym związku, może o mnie, jaką jestem wariatką. To nie moi znajomi, więc nie staną po mojej stronie, zawsze będą bronić jego i wierzyć jego wersji. Może nawet świństwo poszło krok dalej, może czytają moje wynurzenia. Jeśli tak, pozdrawiam te piąte koła u wozu.

Wiem już, że muszę mieć coś swojego i tylko mojego. Hobby, wyjścia z domu, znajomych. Tylko moje, żebym miała czym zająć głowę.

Jestem silna, jestem mądra, jestem piękna. Co by się nie działo, to sobie poradzę.

12 czerwca

12/06/2017

Dostanę nerwicy. Albo kurwicy. Albo obu.

Przeczytałam książkę, połknęłam w kilka dni. Podobało mi się, tęsknię za tym.